wtorek, 27 grudnia 2005

I po świetach...

Świeta sa już historią ale dalej lekki powiew zostaje. Właśnie daostałem kurierem swój spóźniony prezent gwiazdkowy, który sobie zresztą sam kupiłem :) A oto on: Logitech MX1000 Laser Cordless Black, moja upragniona myszka i jest pod moja reka ;)


W ramach po światecznego śniadanka podjadam sobie "Sałatke Egzotyczna", która jest super i bardzo mi zasmakowała. Jak by co oto przepis, prosty ale baaaardzo smaczny :)

Sałatka Egzotyczna

2 duże pory (pokrojone drobno)
2 papryki (pokrojone drobno)
1 słoik selera
1 puszka kukurydzy
1 puszka groszku
1 puszka czerwonej fasolki
1 puszka ananasa
sos majonezowo-śmietanowy
przyprawy: sól, pieprz

piątek, 23 grudnia 2005

Jingle bells....

Oh, jingle bells, jingle bells, jingle all the way!
Urlop swiateczny rozpoczety. Czy to wesole swieta beda mhhh no ok niech takie beda bo jak juz na wjazd powiem, ze nie to moze sie spelnic ;) Wiec niech beda wesole. Odpoczynku pewnie nie bedzie bo musze sie zaczac uczyc VB .Net i obczajic nowego CMS na ktorym chce zrobic kilka stronek.
Mam nadzieje ze bedzie czas na ogladniecie zaleglych filmow i poczytanie ksiazek (obecnie: Ani slowa prawdy, Jacka Piekary). Tylko ze to tylko jeden tydzien..... :D
Jutro Wigilia wiec zycze wam wszystkiego czego sobie zyczycie oraz spelnienie marzen jak one sie spelnia to zdrowie i pieniadze same sie pojawia ze zwyklej przekory ;) Usmiechajcie sie i badzcie soba.
Ide sie kapac. Dzis zamiast karpia w wannie bedzie Tycjan. Woda goraca, pachnaca i osolona, w reku goraca herbata, w glosnikach nonstop Tori Amos - Me and a Gun i ksiazeczka do poczytania. Tiaaaaa jedyna pewna chwila relaksu w dniu ;) Nareczka ide sie pluskac.

Gang of Four


Wpadlem na to przegladajac stronke Rebela. Moze byc ciekawe:
"Gang of Four to szybka gra karciana z Chin. Pochodzi z zakazanych dzielnic Hong Kongu i przez dziesięciolecia rozprzestrzeniła się na terenie całej Azji. To gra popularna tak, jak w Polsce gra w "pana" czy "makao".

Rozgrywka daje wiele możliwości stosowanych strategii, gra zapewnia mnóstwo zabawy i jest pełna niespodzianek, mimo to Gang of Four jest bardzo łatwy do nauczenia. Cel jest prosty - być pierwszym, który pozbędzie się kart. Droga może być jednak trudna a jeden fałszywy ruch spowodować przegraną."

No i karty sa ze smokami!! :D

Wiecej informacji...

środa, 21 grudnia 2005

Dungeoneer: Grobowiec Króla Nieumarłych

"Przygodowa gra planszowa, w której planszę buduje się z kart układanych obok siebie w trakcie gry. Każdy z graczy prowadzi jednego z 6 bohaterów (Necrowarrior, Paladin, Sorceress, Avenger, Rogue, Necromancer), którzy zdobywają sławę i skarby w posępnych labiryntach. Wykonują przy tym takie zadania jak zniszczenie laboratorium szalonego maga, uratowanie księżniczki, itp. Do zwycięstwa jako bohater potrzebujesz ukończonych 3 zadań.

Jednak jednocześnie (!) każdy z graczy gra też rolę Władcy Podziemi, który stara się utrudniać życie postaciom pozostałych graczy, stawiając przed nimi pułapki, potwory czy zagrywając niefortunne wypadki.

W czasie swojej podróży przez podziemia, postacie zbierają punkty Chwały (Glory) oraz Ryzyka (Peril). Za punkty Chwały gracze mogą "kupować" karty, które wspomagają ich bohaterów, takie jak umiejętności czy artefakty. W tym czasie pozostali gracze, jako Władcy Podziemi, "wydają" Twoje punkty Ryzyka przeciwko Tobie na różne nieprzyjemne niespodzianki."

Nooo tak dobrze myslicie zamowilem ja :D Ale! Tlumacze to tym, ze chce w nia pograc ze swoim siostrzencem ;) Zobaczymy jak to wypadnie. Moze byc fajnie i bedzie to poczatek wspanialych rozgrywek w inne gierki tego typu. Czego sobie i jemu zycze. Amen :)

wtorek, 20 grudnia 2005

Heroes of Might and Magic V


Dzis zamowilem w pre-orderze teraz tylko poczekamy 3 miesiace i mam nadzieje, ze bedzie czas zeby pograc :| Czas i checi. Checi, ktorych ostatnio juz malo na wszystko... no, ale nie popadajmy w czarne mysli bo tak to najlatwiej i kierujac sie "Sztuka Wojny" Sun Tzu:
"W życiu jesteśmy żołnierzami. Żołnierz żyje by walczyć, a walczy by zwyciężać", wiec banan na twarz i w zycie.

poniedziałek, 19 grudnia 2005

Four Brothers

Film jest super. Jestem pod duzym wrazeniem:
"Po tym jak matka czwórki braci zostaje zamordowana podczas napadu na sklep, przyrodnie rodzeństwo Bobby (Mark Wahlberg), Angel (Tyrese Gibson), Jeremiah (Andre Benjamin) i Jack (Garrett Hedlund) jednoczą swe siły, aby wziąć sprawę zemsty w swoje ręce. W miarę jak tropią mordercę szybko zdają sobie sprawę, że ich stare sposoby robienia interesów mają teraz swoje nieoczekiwane konsekwencje. W tym dramacie pełnym akcji, tytułowi czterej bracia wspólnie odkrywają, że są ze sobą połączeni więzami silniejszymi niż krew." [FilmWeb.pl]

Nie spodziewajmy sie tu kina pod znaku "ciezkie przemyslenia nic nie wiam ale podobac sie musi bo recezenci mowia ze to DUZE kino" ;) Film nie nudzi, fajne kwestie i raz nawet gardlo mi scislo :)
Oglnie dobra rozrywka. Warto ogladnac.
Acha, dobra muzyczka w tle i Marky Mark mile zaskoczyl :)

Ocena: 7/10

Joey


To jest serial komediowy. Joey to ten koles z "Przyjaciol" i to jest jakby kontynuacja watku tego bohatera (przeprowadza sie do innego miasta):
"Joey przeprowadza się do Los Angeles, po tym jak zaproponowano mu zagranie w dwóch nowych serialach telewizyjnych.
Z dwóch ofert wybiera rolę gliniarza, niestety serial nie uzyskuje przychylnych opinii widzów i zdjęcia do niego zostają przerwane. Równocześnie serial w którym Joey nie chciał występować staje się wielkim kasowym przebojem.
Joey zatrzymuje się w mieszkaniu wynajętym przez jego młodszą siostrę Ginę. Niebawem do Joeya wprowadza się jego siostrzeniec Michael." [FilmWeb.pl]

Musze powiedziec ze podchodzilem sceptycznie do tego, ot koleny serial, ale... to jest naprawde smieszne :) przyjaciele byli fajni ale zebym byl fanem to chyba za duzo powiedziane. W przypadku "Joeya" jednka z niecierpliwoscia czekam na kolejne odcinki :)
Polecam!

King Kong

Film trwa 3h, tia wiem, ze to troche dlugo, ale tak naprawde w sumie tego sie nie czuje. Moze faktycznie wystarczyloby zrobic z tego film 2-2,5h ale skoro rezyser mial taka wizje ;)
Ogladnac wypada bo potem bedzie glupio mowic ze sie zylo w tych czasach a KK sie P. Jacsona nie widzialo ;)
Dla mnie film taki sobie. Dobra rzemieslnicza robota. Ogladnac tak (tylko w kinie!), drugi raz to juz chyba nie :)

Ocena: 5,5/10