Jeżeli czytacie książki z wydawnictwa Fabryka Słów to pewnie prace tego pana są wam znane. Ja sam trafiłem na to przypadkiem przeglądając nowości na http://www.cgsociety.org. A tutaj cała galeria.
niedziela, 30 grudnia 2007
Marek Okoń
Jeżeli czytacie książki z wydawnictwa Fabryka Słów to pewnie prace tego pana są wam znane. Ja sam trafiłem na to przypadkiem przeglądając nowości na http://www.cgsociety.org. A tutaj cała galeria.
Mgławica czerwonego renifera
Kończy się rok, minęły święta. Prawdopodobnie pora na podsumowania, ale po co? I tak każdy wie co mu się udało a co nie więc po co jeszcze nad tym się rozwodzić?! Było minęło miejmy nadzieje że następne 365 dni będzie lepsze a jako to mówią gorsze od następnych.Może coś o końcówce roku tylko. Była pracowita.
Oddana nowa strona "fabryki" teraz tylko dodaje nowe wersję pozostałych modułów i nowe funkcjonalności, których i tak pewni nikt nie zauważy bo i po co? Lepiej po krytykować. W drugiej robocie kolejna wersja aplikacji, powoli staje się coraz bardziej dopracowana. Kolejne wdrożenia "silnika" są coraz lepsze to pewne.
Ostatnie dni pod znakiem dragów, choroba mnie znowu dopadał i trzyma cholera jak nic. Przynajmniej nie jest tak jak w wigilię i pierwszy dzień świąt. Ale to już kolejne takie święta więc narodziła się "nowa świecka tradycja" ;) Jak nic trzeba zmienić klimat w tym okresie.
Powiększyłem kolekcje filmową: Łowca Androidów (ostateczna wersja reżyserska, edycja specjalna 2-płytowa), Gladiator (rozszerzona edycja specjalna) i Piraci z Karaibów (kolekcja trzech filmów).
Nowe "odkrycie": krawaty :)
Z biblioteczki kota Maurycego
Krucjata (tom 1), Eugeniusz Dębski - Pomimo początkowego obojętnego nastawienia (po Hyperionie trudno do czegoś się przekonać ;) wciągnąłem sie przy połowie.Dwie historie jedna s-f, a druga fantasy połączone w całość. Wydaje mi sie jednka że Dębski lepiej czuje się w klimatach fantasy - mi się bardzie w każdym bądź razie one podobają w jego wykonaniu niż s-f. W roku 2008 ma wyjść tom 2. Kupię.
poniedziałek, 24 grudnia 2007
niedziela, 23 grudnia 2007
sobota, 22 grudnia 2007
Z biblioteczki kota Maurycego
Dzisiaj wszystkie książki, które przedstawia Maurycy są godne polecenia i przeczytania. Do tego i ja również namawiam:
- Koniasz #3 - Krawędź żelaza, tom 1, Miroslav Žamboch
Książki MŽ kupuje bez czytania opisu na tylnej okładki, robię tak od czasu "Sierżanta" i jeszcze się nigdy nie zawiodłem i czekam na kolejne propozycje. W tym wypadku nie nazekam nawet na to że jest to zbiór opowiadań, a tego typu książek z reguły nie lubię. - Hyperion, Dan Simmons
Na zakończeniu czujemy niedosyt bo chcemy więcej! Polecam recenzje. - Kroniki Wardstone #1 - Zemsta czarownicy, Joseph Delaney
Niby książka dla młodzieży a czyta się to naprawdę przyjemnie i nie czuje się młodego wieku bohatera. Jest ciekawie i nie nudno. Są kolejne tomy.
nasza-klasa.pl
No proszę myślałem, że moje opinie o NS są osamotnione. Dzisiaj jednak wpadłem na dwa ciekawe teksty na ten temat:
Oczywiście mam tam profil, odpowiadam na zaproszenia bo uważam, że obecnie życie poza internetem jest z góry w którymś momencie skazane na porażkę i jestem świadomy umieszczania "siebie" w internecie. Ale skąd u ludzi ten szał to nie wiem. Wyścig niektórych do największej ilości kontaktów, pokazywanie siebie na zdjęciach, które mówią dużo o danej osobie wszystkim na około (oczywiście zdjęcie na mus musi być "popisowe", tematy główne: wycieczka za granice, samochód/motor, itp.), jest jak dla mnie śmieszny i już to samo mówi coś o człowieku. Łapią się na to nie tylko młodzi internauci, ale (a może "zwłaszcza'?) starsi których kontakt z NS jest pierwszym kontaktem z Internetem.
Ja już z czystej litości nie wspomnę o stronie technicznej portalu, która jest żenująca.
Oczywiście mam tam profil, odpowiadam na zaproszenia bo uważam, że obecnie życie poza internetem jest z góry w którymś momencie skazane na porażkę i jestem świadomy umieszczania "siebie" w internecie. Ale skąd u ludzi ten szał to nie wiem. Wyścig niektórych do największej ilości kontaktów, pokazywanie siebie na zdjęciach, które mówią dużo o danej osobie wszystkim na około (oczywiście zdjęcie na mus musi być "popisowe", tematy główne: wycieczka za granice, samochód/motor, itp.), jest jak dla mnie śmieszny i już to samo mówi coś o człowieku. Łapią się na to nie tylko młodzi internauci, ale (a może "zwłaszcza'?) starsi których kontakt z NS jest pierwszym kontaktem z Internetem.
Ja już z czystej litości nie wspomnę o stronie technicznej portalu, która jest żenująca.
sobota, 15 grudnia 2007
Retrospekcja białego muchomora
No tak nie pisałem przyznaję się bez bicia, ale... nie miałem już siły, czasu, chęci chyba też choć w głowie zawsze jakiś tam wpis łopotał, ale...
Przez ostatni ponad tydzień praca zżerała mnie prawie całkowicie tak się pechowo złożyło, że przygotowania do deadlines w dwóch firmach nałożyły się. W piątek skończyłem kolejną wersje wdrożeniową oprogramowania sklepu a na wtorek musi być drugi projekt... władze cisną :|
Statystyki: sen średnio 3,5h/24h, jedna książka skończona, druga zaczęta i kilka zakupionych, udało mi się tylko pograć chwilkę i dokończyć jedną misje w W40K (wczoraj w ramach nagrody :), zawitał już wredna zima... cierpię z powodu zimna i braku światła; na wampira raczej się więc nie nadaję chyba :}.
O! odebrałem nowy dowód osobisty i jestem szczerze zaskoczony organizacją i obsługa Urzędu Miasta, pozytywnie oczywiście. Wszystko sprawnie i szybko.
Mhh chyba faktycznie pisać lepiej na bieżąco bo potem nie można sobie wszystkiego przypomnieć, a może to wina wyprania mózgu? Wczoraj jak się kładłem to czułem sie normalnie już tak padnięty, że wszytko było mi obojętne i dłuuuugo musiałem zastanawiać się co i po co i na co? Totalnie wypranie z celów - uczucie straszne!
Przez ostatni ponad tydzień praca zżerała mnie prawie całkowicie tak się pechowo złożyło, że przygotowania do deadlines w dwóch firmach nałożyły się. W piątek skończyłem kolejną wersje wdrożeniową oprogramowania sklepu a na wtorek musi być drugi projekt... władze cisną :|
Statystyki: sen średnio 3,5h/24h, jedna książka skończona, druga zaczęta i kilka zakupionych, udało mi się tylko pograć chwilkę i dokończyć jedną misje w W40K (wczoraj w ramach nagrody :), zawitał już wredna zima... cierpię z powodu zimna i braku światła; na wampira raczej się więc nie nadaję chyba :}.
O! odebrałem nowy dowód osobisty i jestem szczerze zaskoczony organizacją i obsługa Urzędu Miasta, pozytywnie oczywiście. Wszystko sprawnie i szybko.
Mhh chyba faktycznie pisać lepiej na bieżąco bo potem nie można sobie wszystkiego przypomnieć, a może to wina wyprania mózgu? Wczoraj jak się kładłem to czułem sie normalnie już tak padnięty, że wszytko było mi obojętne i dłuuuugo musiałem zastanawiać się co i po co i na co? Totalnie wypranie z celów - uczucie straszne!
sobota, 8 grudnia 2007
Warhammer 40,000
Travis Barker Remix Soulja Boy "Crank That"
Głośniki na maksa, basy mają mieszać cukier w herbacie sąsiada i..... ładować baterie bo w tym kawałku jest tyle energii jak po wybuchu w Czarnobylu w powietrzu nad reaktorem typu RBMK-1000 :D
wtorek, 27 listopada 2007
Z biblioteczki kota Maurycego
Jedna z najlepszych korzyści urlopu to czas na czytanie. Tak więc ponownie coś do czytania.Niegrzeszny mag, Eugeniusz Dębski - Co wam mogę powiedzieć... po prostu głowa i oczy same rwą się do czytania i poznawania dalszych losów bohatera :) Dwa dni czystej przyjemności czytania. Ciekawe "zawiązanie" oraz szybka i wciągająca akcja, żywe dialogi, "kilka" zakończeń. Początek i "zakończenie" to inna historia tak jakby, ale nie chcę mówić za dużo ;) Mam nadzieję, że to nie koniec przygód maga Chainekkena.
niedziela, 25 listopada 2007
Kuchnia, gotuj!
Czyli ... MusztardyJeżeli ktoś sądzi, że najlepsze musztardy robi w Polsce firma Kamis to jest w błędzie. Ja tak myślałem i obecnie zmieniłem zdanie już całkowicie.
Kiedyś po zakupie musztardy francuskiej (mojego ulubionego rodzaju) z "kolekcji" Musztardy Świata firmy Roleski doznałem smakowej ekstazy :) To po prostu dzieło sztuki. Idealna konsystencja, smak ostro-kwaśno-słodkawy, pękające, wyraźnie wyczuwalne całe ziarna gorczycy. Cacko smaku, ślinianki już zaczęły mi działać same ;)
A ostatnio nabyłem z tej samej firmy musztardę Kozaka. I ponownie strzał w dziesiątkę! Daltego od dziś mówię wszystkim: najlepsze musztardy robi w Polsce Roleski!
Z przyjemnością spróbuje inne smaki.
Przy okazji ciekawie zapowiadają sie przetwory firmy Kowalewski. Od nie dawna pojawiły sie w sklepie, w którym robie zakupy i skusiłem się omamiony ładnymi opakowaniami ;) Rozczarowania nie było a wręcz przeciwnie wszystko smakowało. Barszczyk i żurek (zakwas) smaczne jako zupki a dynia w occie pierwszy raz mi smakował i to bardzo a próbowałem już kilku.
sobota, 24 listopada 2007
Z biblioteczki kota Maurycego
- Gwiazdozbiór Kata, Rafał Dębski - Z opisu wydawała mi się ciekawa, ale niestety w połowie zacząłem odczuwać brak chęci do czytanie jej. Bohater ciekawy, początek historii również, ale potem akcja siada. Zabrakło równowagi pomiędzy ciągającą fabułą i wywodami moralno-egzystencjalnymi. Szkoda.
- Ragnarok 1940, t.1, Marcin Mortka - Ciekawa alternatywna historia. Szybko się czyta i zapowiada się ciekawie. Na pewno kupie tom 2.
- Kłamstwa Locke´a Lamory, Scott Lynch - Na konie zostawiłem Kłamstwa. Polecam z całego siebie. Dawno już się tak nie zaczytałem, dosłownie wsiąkłem jak krew w piasek. Jedna z lepszy książek jakie czytałem, a zapowiada się na związek na dłużej bo podobno ma być jeszcze 6 tomów!
Biję się w pierś... "lekutkko" ;)
Oj dawno nic nie było więc pora nadrobić straty i zapełnić trochę sieć moimi wymysłami-wpisami. Chciałem wszystko wrzucić do jednego wora, ale jednak to rozbiję żeby było ładnie, zgrabnie i przejrzyście ;)
Za oknem już niestety czuć po miału oddech zimy na karku pomimo dwóch ciepłych dni. Smutne, ale prawdziwe. Niestety nie udało mi się przyłapać fotograficznie Pani Jesieni więc nie mam żadnego ładnego zdjęcia PZJ (Polskiej Złotej Jesieni), a szkoda bo czasami widziałem baaardzo ładne ujęcia :} Za to zasmakowałem w zdjęciach nocnych (dla chętnych) i pewnie wybiorę się jeszcze na jakieś. Mam kilka pomysłów ;)
Jestem na końcówce 2-tyg urlopu. Czy wypocząłem? Średnio :|
Zabieram sie chyba do pierwszego egzaminu (z certyfikatem) z angielskiego. Wymyśliłem to sobie w ramach: obrany i widoczny cel łatwiej zrealizować ;) Zobaczymy co z tego będzie.
Za oknem już niestety czuć po miału oddech zimy na karku pomimo dwóch ciepłych dni. Smutne, ale prawdziwe. Niestety nie udało mi się przyłapać fotograficznie Pani Jesieni więc nie mam żadnego ładnego zdjęcia PZJ (Polskiej Złotej Jesieni), a szkoda bo czasami widziałem baaardzo ładne ujęcia :} Za to zasmakowałem w zdjęciach nocnych (dla chętnych) i pewnie wybiorę się jeszcze na jakieś. Mam kilka pomysłów ;)
Jestem na końcówce 2-tyg urlopu. Czy wypocząłem? Średnio :|
Zabieram sie chyba do pierwszego egzaminu (z certyfikatem) z angielskiego. Wymyśliłem to sobie w ramach: obrany i widoczny cel łatwiej zrealizować ;) Zobaczymy co z tego będzie.
wtorek, 13 listopada 2007
Gramy, ale poczytać też warto
- "Pierwszy, największy i najlepszy serwis na temat Neuroshimy Hex. Droga do jego osiągnięcia była długa i męcząca, nie odbyło się bez płaczu, grożenia i zgrzytania zębami." [Więcej...]
- "... obszernego samouczka, wyjaśniającego podstawy gry w Dungeoneer i pokazującego przykładową rozgrywkę. " [Więcej...]
- Felieton Adama (Folko) Kałuży na temat wydawnictwa "Portal", wydawcy m.in Neuroshimy Hex, Machiny (1, 2), Glika... [Więcej...]
sobota, 10 listopada 2007
piątek, 9 listopada 2007
Historia, Rodzina, Polska... MOCNE
Dzisiaj znalazłem artykuł o Bracie moje go Dziadka (od strony Ojca). Słyszałem o nim od Mamy: że była książka, że był film. A teraz o tym przeczytałem. Powiem, że zrobiło mi się bardzo dziwnie, tam w środku. Duma, radość... miło. Cały artykuł tutaj, a poniżej fragmenty o "Góralu".
"Swoistym dramatem dla piszącego o tych sprawach jest fakt, że kurierstwo stanowi temat o nieprawdopodobnym bogactwie wątków, spraw i zdarzeń, których w kalendarzowym skrócie szerzej potraktować nie można. Ukażemy więc tylko ważniejsze fragmenty większej całości.
Jako pierwsza, lub jedna z pierwszych, rozpoczęła pracę na sądeckim odcinku przerzutu i łączności trasa zorganizowana na zlecenie warszawskiej komórki Związku Oficerów Rezerwy (ZOR) przez sądeczanina, wychowanka kolejarskiej rodziny Zenglów (ul. Zygmuntowska 38), por. Klemensa Konstantego Gucwę ps. „Góral". „Góral" po koleżeńsku „Kostek", wychowanek Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, bardzo popularny i lubiany, był właściwie twórcą głównego w Sądecczyźnie zespołu kurierskiego, który pracował od marca 1940 r. do końca wojny, wpisując się złotymi literami do historii łączności zagranicznej. Zespół „Górala" zaczynał od przerzutów. Pierwszymi klientami byli oficerowie nadsyłani przez centralę ZOR w Warszawie. Z czasem lista uchodźców poszerzyła się na całą Polskę. „Szli na Górala" wszyscy, którym udało się zdobyć z nim kontakt.
„Góral" skompletował doskonały zespół złożony przeważnie z kolejarskich synów, byłych kolegów z Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, rozkochanych w łażeniu po beskidzkich „zbyrkach", świetnych narciarzy i sportowców. Pierwszymi, którzy poszli na graniczną służbę byli: Jan Freisler, Leopold Kwiatkowski, Franciszek Krzyżak i Roman Stramka. Oni też pierwsi, zdając „żywy towar" w attachacie polskim przy Vaciutca, „wpadli w oko" kierującym sprawami uchodźców oficerom i zostali zaangażowani na etaty kurierów na linii Budapeszt - Warszawa. Z dniem 1 kwietnia 1940 roku , po złożeniu przysięgi na rotę ZWZ, cała czwórka rozpoczęła służbę łącznościową na etacie Wojskowej Bazy Przerzutu i Łączności Nr 1, kryptonim „Romek", w Budapeszcie.
(...)
Rok 1941 zaznaczył się bolesną dla kurierstwa stratą: 18 marca zginął od kul słowackiej straży granicznej, idący do Budapesztu, szef linii „Świętochowszczaków", por. Gucwa „Góral", lewe nazwisko Adam Opyrchał. Ciężko ranny i wyniesiony przez kolegów z placu potyczki na węgierską stronę, zmarł następnego dnia w koszyckim szpitalu."
"Swoistym dramatem dla piszącego o tych sprawach jest fakt, że kurierstwo stanowi temat o nieprawdopodobnym bogactwie wątków, spraw i zdarzeń, których w kalendarzowym skrócie szerzej potraktować nie można. Ukażemy więc tylko ważniejsze fragmenty większej całości.
Jako pierwsza, lub jedna z pierwszych, rozpoczęła pracę na sądeckim odcinku przerzutu i łączności trasa zorganizowana na zlecenie warszawskiej komórki Związku Oficerów Rezerwy (ZOR) przez sądeczanina, wychowanka kolejarskiej rodziny Zenglów (ul. Zygmuntowska 38), por. Klemensa Konstantego Gucwę ps. „Góral". „Góral" po koleżeńsku „Kostek", wychowanek Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, bardzo popularny i lubiany, był właściwie twórcą głównego w Sądecczyźnie zespołu kurierskiego, który pracował od marca 1940 r. do końca wojny, wpisując się złotymi literami do historii łączności zagranicznej. Zespół „Górala" zaczynał od przerzutów. Pierwszymi klientami byli oficerowie nadsyłani przez centralę ZOR w Warszawie. Z czasem lista uchodźców poszerzyła się na całą Polskę. „Szli na Górala" wszyscy, którym udało się zdobyć z nim kontakt.
„Góral" skompletował doskonały zespół złożony przeważnie z kolejarskich synów, byłych kolegów z Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, rozkochanych w łażeniu po beskidzkich „zbyrkach", świetnych narciarzy i sportowców. Pierwszymi, którzy poszli na graniczną służbę byli: Jan Freisler, Leopold Kwiatkowski, Franciszek Krzyżak i Roman Stramka. Oni też pierwsi, zdając „żywy towar" w attachacie polskim przy Vaciutca, „wpadli w oko" kierującym sprawami uchodźców oficerom i zostali zaangażowani na etaty kurierów na linii Budapeszt - Warszawa. Z dniem 1 kwietnia 1940 roku , po złożeniu przysięgi na rotę ZWZ, cała czwórka rozpoczęła służbę łącznościową na etacie Wojskowej Bazy Przerzutu i Łączności Nr 1, kryptonim „Romek", w Budapeszcie.
(...)
Rok 1941 zaznaczył się bolesną dla kurierstwa stratą: 18 marca zginął od kul słowackiej straży granicznej, idący do Budapesztu, szef linii „Świętochowszczaków", por. Gucwa „Góral", lewe nazwisko Adam Opyrchał. Ciężko ranny i wyniesiony przez kolegów z placu potyczki na węgierską stronę, zmarł następnego dnia w koszyckim szpitalu."
czwartek, 8 listopada 2007
Wolny Legion Indyjski: najbardziej aryjska jednostka Wehrmachtu
"Maj 1945 r., południowe Niemcy. Wśród kolumn wycofujących się żołnierzy Hitlera słychać komendy w języku hindi, wypowiedziane przez żołnierzy w mundurach armii niemieckiej. Kim byli ci żołnierze i skąd się w ogóle wzięli w Tysiącletniej Rzeszy?"
"W III w. p.n.e. plemię Ariów znad Dunaju przywędrowało nad Indus i stopniowo podbiło ludność rodowita Indii. Z tym, że z czasem zaczęli się asymilować i z wysokich blondynów, szatynów po 2m. wzrostu nic nie pozostało. Cała niemal ludność Indii ma ciemna karnację i kręcone, czarne włosy. I w tym polegał mój pomysł z tytułem.chodziło mi o pokazanie kontrastu. Naziści odnosząc sie do ideologii aryjskości ludów germańskich przyjęli na swa służbę ludzi, którzy pochodzili w czystej linii od tegoż plemienia i w pewnym stopniu byli najbardziej aryjscy."
Więcej: http://histmag.org
"W III w. p.n.e. plemię Ariów znad Dunaju przywędrowało nad Indus i stopniowo podbiło ludność rodowita Indii. Z tym, że z czasem zaczęli się asymilować i z wysokich blondynów, szatynów po 2m. wzrostu nic nie pozostało. Cała niemal ludność Indii ma ciemna karnację i kręcone, czarne włosy. I w tym polegał mój pomysł z tytułem.chodziło mi o pokazanie kontrastu. Naziści odnosząc sie do ideologii aryjskości ludów germańskich przyjęli na swa służbę ludzi, którzy pochodzili w czystej linii od tegoż plemienia i w pewnym stopniu byli najbardziej aryjscy."
Więcej: http://histmag.org
poniedziałek, 5 listopada 2007
niedziela, 4 listopada 2007
sobota, 3 listopada 2007
Lord Voldemort
Lord Voldemort (właściwie Tom Marvolo Riddle, zazwyczaj nazywany Tym-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać, Sami-Wiecie-Kim lub Czarnym Panem) – postać fikcyjna, potężny czarnoksiężnik z serii powieści J. K. Rowling o Harrym Potterze, przywódca śmierciożerców.
Jego pseudonim Lord Voldemort może pochodzić od francuskich słów:
- voile – uciekać,
- de – od,
- mort – śmierć albo martwy człowiek.
"Uciekać od śmierci" lub
vol (volonte) - chęć de mort - śmierci
"Chęć śmierci" lub "żądza mordu"
Czyli Voldemort może znaczyć "Uciekać od śmierci". Kombinacja "de mort" znaczy też "śmiertelny". Według J.K. Rowling, która studiowała francuski w Paryżu, "Voldemort" wymawia się z cichym "t" na końcu, co jest typowe w tym języku.
W II tomie książki sam Riddle stwierdził, że słowo powstało poprzez anagramowanie "Tom Marvolo Riddle" do "I am Lord Voldemort" (ang. "Ja jestem Lord Voldemort").
W VI tomie dowiadujemy się, iż Lord Voldemort uciekał od śmierci stwarzając horkruksy i z pewnością stąd również wybór jego imienia. [Źródło: Wikipedia]
czwartek, 1 listopada 2007
wtorek, 30 października 2007
Mgła pozamykała oczy
Wczoraj po raz pierwszy chyba "zgubiłem się" na rowerze :/ Ci co mnie znają wiedzą, że to mi sie nie przytrafiało nigdy dotąd chyba. A tu masz.... Jak "co zawsze" pojechałem jak mi w kołach grało: skręt, skręt, prosta i tak w kliku rożnych kombinacjach czyli normalnie i po wyjechaniu z jakiś pól (po jakiś krzakach rower już prowadziłem bo nie można było jechać :) na drogę w jakiejś wiosce jadę sobie i jadę ale jakoś dziwnie więc pytam sie o drogę tubylca "Gdzie do Opola" a On mi "Panie to w drugą stronę" :) A czemu to wszystko? Bo mgła była!!! :} Wniosek w czasie mgły nie szaleć "azymutowo" po polach i lasach na rowerze. A tylko 23km zrobiłem :/ "23" ;)
Z nowych zabawek: to na DVD "300" (Dwupłytowa edycja specjalna) - oczka się świecą i śmieją ;) - a do wsadzenia do kompa giera: "Wiedźmin" (The Witcher)... i tu mały zonk :( nie chodzi za słaby sprzęt mam buuuu! No nic przynajmniej mam album (to jest wydanie specjalne) i soundtrack do posłuchania. Gra z przymusu na półkę :|
A po za tym bez zmian lub bez ochoty do opisywania lub wyleciało z głowy. O jeszcze obecnie na tapecie Depeche Mode ("Exciter" i "Ultra") nie pytajcie mnie skąd mnie nachodzą te "odgrywania' starej muzy. Ja sam nie wiem, ale The Smashing Pumpkins dalej króluje!
Tak się rozglądam po głowie i pokoju, ale już nic nie pamiętam.... pa
Z nowych zabawek: to na DVD "300" (Dwupłytowa edycja specjalna) - oczka się świecą i śmieją ;) - a do wsadzenia do kompa giera: "Wiedźmin" (The Witcher)... i tu mały zonk :( nie chodzi za słaby sprzęt mam buuuu! No nic przynajmniej mam album (to jest wydanie specjalne) i soundtrack do posłuchania. Gra z przymusu na półkę :|
A po za tym bez zmian lub bez ochoty do opisywania lub wyleciało z głowy. O jeszcze obecnie na tapecie Depeche Mode ("Exciter" i "Ultra") nie pytajcie mnie skąd mnie nachodzą te "odgrywania' starej muzy. Ja sam nie wiem, ale The Smashing Pumpkins dalej króluje!
Tak się rozglądam po głowie i pokoju, ale już nic nie pamiętam.... pa
sobota, 27 października 2007
wtorek, 23 października 2007
SPIEL 07, Essen (c. d.)
- Relacja z drugiego dnia targów by www.gry-planszowe.pl
- Relacja z targów by uiek
Podajnik ręczników od WWF
World Wildlife Foundation za pomocą takich podajników papierowych ręczników pokazuje w jaki sposób zużycie papieru wpływa na środowisko naturalne. Pomysł świetny i bardzo obrazowy. Na górze widnieje napis “save paper - save the planet” [http://miood.pl]
10 zobowiązań PO
DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ POPolska zasługuje na cud gospodarczy
- Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
- Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
- Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
- Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
- Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
- Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
- Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
- Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
- Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
- Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
Głos dostali mój i Społeczeństwa.
Zobaczymy jak sobie z tym poradzą.
niedziela, 21 października 2007
Dziękuję!
- PO 44,2%
- PiS 31,3%
- LiD 12,2%
- PSL 7,9%
- LPR 1,6%
- Samoobrona 1,4%
Alleluja!
31,3% Polakom mogę tylko powiedzieć żeby w końcu otworzyli oczy i umysły oraz podziękować, że jest Was mniej niż nas. Oj dziękuję, dziękuję!
sobota, 20 października 2007
SPIEL 07, Essen
Obiecany ;) link do relacji z pierwszego dnia targów:
"Essen - mekka miłośników gier planszowych z całego świata, najważniejsze europejskie targi gier. Co można było zobaczyć w tym roku? Czy warto było się pojawić? Jakie tytuły będą na topie w tym roku? Spróbujemy to przybliżyć w niniejszej relacji." [http://www.gry-planszowe.pl]
"Essen - mekka miłośników gier planszowych z całego świata, najważniejsze europejskie targi gier. Co można było zobaczyć w tym roku? Czy warto było się pojawić? Jakie tytuły będą na topie w tym roku? Spróbujemy to przybliżyć w niniejszej relacji." [http://www.gry-planszowe.pl]
czwartek, 18 października 2007
Neuroshima HEX - "walkę na noże w budce telefonicznej”
Do poczytanie bardzo fajny i ciekawy artykuł o mojej ulubionej grze:
"Poniżej pokażemy Wam od strony kuchni, jak przebiegała kariera gry Michała Oracza - Neuroshimy HEX w Polsce i za granicą. Dowiecie się, jak HEX zawędrował na 4 kontynenty! Na koniec wielkie podziękowanie dla ludzi, którzy przyczynili się do sukcesu tej gry." więcej...
"Poniżej pokażemy Wam od strony kuchni, jak przebiegała kariera gry Michała Oracza - Neuroshimy HEX w Polsce i za granicą. Dowiecie się, jak HEX zawędrował na 4 kontynenty! Na koniec wielkie podziękowanie dla ludzi, którzy przyczynili się do sukcesu tej gry." więcej...
niedziela, 14 października 2007
sobota, 13 października 2007
Masz sekret? Podziel się nim. PostSecret
Poczytajcie (http://postsecret.blogspot.com), a może sami się skusicie. To podobno pomaga. Bardzo ciekawy pomysł i ładnie zrealizowany. Niektóre tajemnice dają do myślenia...
Można swoje sekrety wysyłać na kartkach, przesyłać nagrania lub filmy wideo.
Jak pisać tekst, który sprzedaje?
"O pisaniu przekonywujących tekstów napisano już setki książek. Te, które mógłbym szczególnie polecić to Wywieranie wpływu na ludzi Roberta Cialdiniego (oryginalny angielski tytuł Influence jest o wiele mniej złowieszczy), Skuteczna Reklama Johna Caples czy Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi Dale’a Carnegie (ok, tytuł jest nędzny, ale książka pochodzi z lat dwudziestych ubiegłego wieku i do dziś się nie zestarzała). Porady zawarte w tym artykule zatem w żadnym wypadku nie są moją własną inwencją, to kompilacja kilku reguł (z moim komentarzem), która pomoże Ci pisać w sposób jasny, przejrzysty, a przede wszystkim przekonywujący.
- Określ, o czym piszesz i powtórz to kilka razy
- Zawsze używaj argumentów
- Znajdź kogoś, kto będzie Cię polecał
- Reguła zaangażowania
- Przedstaw problem i sam go rozwiąż
- Rozwiewaj wątpliwości, zanim się pojawią
- Prognozowanie
- AIDA (ale nie opera)
- Opowiadaj historie, pisz do konkretnej osoby"
Tylko dzieci i ryby głosu nie mają! Wykorzystaj swój - głosujmy!
Dlaczego powinieneś brać udział w głosowaniu?
więcej: http://www.glosujmy.org/
od Ciebie zależy przyszłość Polski i Polaków
Ty kreujesz nowy system polityczny
teraz Ty masz władzę w rękach
wyrażasz swój punkt widzenia
nie musisz czuć się bezsilny, możesz wiele zmienić
nie oddajesz głosu przeciwnikowi
wykorzystaj wywalczoną demokrację
postaw kropkę nad i - teraz Twój głos się liczy
więcej: http://www.glosujmy.org/piątek, 12 października 2007
Gry na stół?
- "Wydawnictwo Kuźnia Gier oraz Wydawnictwo Wolf-Fang, firmy produkujące i wydające polskie gry planszowe i karciane informują iż podjęły stałą współpracę w zakresie produkcji oraz promocji gier w Polsce i na rynkach europejskich (głównie Niemcy i Wielka Brytania)."
A to ich plan wydawniczy (imponujący!) - Neuroshima HEX - gra, która podbija świat!
Kolejny blog-wpis o tej wspaniałej grze.
Ale szarża....
Ale szarża.... nooo wczoraj o godzinie 9:00 chyba po prawie tygodniu spania średnio 4,5 h postanowiłem wziąć urlop jedno-dniowy jupi! ;)
Spałem 10h, ale dziwnie hie hie ;)
A teraz do roboty nadrobić wczoraj.
Spałem 10h, ale dziwnie hie hie ;)
A teraz do roboty nadrobić wczoraj.
środa, 10 października 2007
sobota, 6 października 2007
piątek, 5 października 2007
Telegram tygodniowy czyli czemu zegarki tykają, a Świat nie wybucha
- Braaaaaak czasu. Dopiero dziś mam trochę wolnego bo już padałem i musiałem sobie trochę wytchnienia na kilka godzin, ale zaraz muszę jeszcze coś zrobić bo w pracy chyba nie wyrobię się.
- Już za niedługo normalne lekcje :szkolne" z angielskiego. Nowa książka, nowa grupa, nowy poziom... zaniepokojony? ;}
- Chyba kolejni dwaj ludziki zaszczepieni na materowaców? Zobaczymy.
- Będzie duuuża szafa i w niej zamieszkam.
- Libre Graphics Meeting 2008 - chyba się wybiorę, 3Man namawia.
- Płaszczyka/kurtki i butów mi trzeba bo zimno bryyyyy
- Czekam na Gmail 2.0
- Idę pracować...
niedziela, 30 września 2007
Yerba Mate - oko ważne jak i smak
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





























