poniedziałek, 31 lipca 2006

Ścinki umysłowe

Nie czytajcie tego...
Kiedyś 3NL miał podtytuł „Kto może ten pisze, kto czyta tego wina” teraz już niestety ciężko napisać coś osobistego raz że niektórych rani co mowię, innych denerwuje a po drugie zaglądają tu dzieci (link z bloga Nanci). Zresztą i tak chyba szkoda... dzis włóczyłem sie po mieście by w koncu zorientować się że chodzę bez celu bo zapomniałem po co właściwie poszedłem dla zasady wstąpiłem więc tylko do empiku (tak książka...) .

Denerwuje mnie już to lato. Pierwsze lato którego mam dosyć... ok miałem nic nie pisać, ciężko.

Czy to jakieś fatum? W tym miesiącu spadły na mnie jakieś dodatkowe opłaty, przesyłka z allegro nie doszła, urlopu chyba nie będzie jak chciałem, błędy w projekcie i ogólnie stan ducha w stylu „rozdziobią cię kruki i wrony”. Co jest?! Ile jeszcze prób?

Nie, nie użalam się nad sobą ja z tym musze żyć więc użalać sie nie mogę bo to i tak nic nie da.... nie robie tego dla efektu "litości", pisze bo tak mi sie podoba. Mógłbym więcej ale jak już wiecie nie moge.

Dziś zestaw standardowy: zupa, praca i kąpiel. Ech.... życie bogate w przeżycia nie ma co ;)

Idę.

niedziela, 30 lipca 2006

Cyklo Zen

30 km, nie wiem gdzie byłem, ale jakoś udało mi się wrócić. Boli mnie cholera stopa od dwóch tygodni i nie chce przestać, dobrze że na rowerze jej nie czuje, ale jak juz zaczynam chodzić to kicha. Zrobiłem kilka zdjęc ale jakoś tak bez emocji (reszta tu). Jadąc w głowie miałem super wersje wpisu do bloga (słuchałem soundtracka do World of Worcraft i piosenki super zgadzały sie z tym co sie działo jak jechałem, a działo się...), ale teraz juz w domu chęci mi przeszły... idę się wykąpać...

Biblioteczka

David Morrel - Infiltratorzy
"Nazywają siebie "infiltratorami". Nielegalnie badają stare, opuszczone budowle, przestrzegając zasady, by nie pozostawiać w nich nic oprócz odcisków stóp, i nie zabierać nic poza zrobionymi przez siebie fotografiami. Obiektem ich najnowszej eksploracji jest tajemniczy hotel Paragon, olbrzymi gmach wzniesiony na początku XX wieku przez ekscentrycznego milionera, zaprojektowany na wzór piramid Majów. Ale wyprawa okaże się bardziej niebezpieczna i przerażająca, niż mogli przypuszczać."

Morrella znałem głównie z Bractwa Róży, ale teraz zapamiętam kolejny tytuł. Książke czyta się błyskawicznie bo akcja i tajemnica nie pozwalają oderwać się od kartek powieść.

Magdalena Kozak - Nocarz
"Praca w służbach specjalnych niektórych może pociągać, innych odstraszać. Wiadomo - stres, narażanie życia i jeszcze obowiązek, który każe trzymać język za zębami. Nie jest łatwo. Ale dla niektórych to sposób na życie. Dzięki ciągłej dawce adrenaliny we krwi czują, że istnieją. Taką drogę wybrał również bohater książki Magdaleny Kozak. Służbie dla Ojczyzny gotowy był poświęcić wszystko. Dostał nowe życie, nową tożsamość, nową misję. Trafił do tajnej jednostki ABW, która pod przykrywką standardowych działań, zajmowała się walką z Renegatami - groźnym rodem wampirów."

Wampiry w polskiej rzeczywistości i w dodatku w słuzbach specjalnych? Tak, to prawda One istnieja i czekaja na Ciebie za rogiem.... Ciekawy pomysł i dobre zakończenie.

Andrzej Pilipiuk - Operacja Dzień Wskrzeszenia
"... Nikt się nie spodziewa, że właśnie Polsce przypadnie niechlubna rola wywołania ostatecznej wojny. A wszystko z powodu ambicji nowego prezydenta, który postanowił uczynić z naszego kraju atomowe mocarstwo. Jak na rasowego polityka przystało, nie wziął pod uwagę, że jego program może wymknąć się spod kontroli, a świat stanie w obliczu zagłady... Młodzi bohaterowie biorą odpowiedzialność za losy przyszłych pokoleń. I nie tylko przyszłych, bowiem cel ich tajnej misji znajduje się w przeszłości. Podjęte przez nich zadanie jest tym trudniejsze, że podróżom w czasie towarzyszą liczne paradoksy, które mogą zmienić obraz świata w teraźniejszości."

Mhh, mam mieszane uczucia. Z jedenj strony czasami czyta się kartka za kartką, ale czasami wieje nudą. Zakończenie też mnie zawiodło. Jak nie musisz to nie czytaj.

Obecnie cztam China Mieville - Blizna. Jak skończę to napiszę jakie wrażenia
A w kolejce czekaja kolejne 4 książeczki...

Google Talk 1.0.0.95

Do pobrania jest nowa wersja komunikatora od Google. GT posiada teraz możliwość przesyłania plików, pocztę głosową (nagrania do nas można odsłuchac w Gmailu) oraz możliwośc wyświetlania w opisie GT nazwy odtwarzanego obecnie utworu (wsparcie dla iTunes, Winampa i Windows Media Playera). Tutaj więcej informacji oraz link do pobrania GT. Doszło tez kilka usprawnień interfrejsu.
Opisy działają (sprawdziłem w iTunes), przesyłania plików i voicemail nie miałem jak przetestować. Kto się nagra? Czyli jak widąć Google znowu nas czymś zaskoczyło. Pobierajcie i instalujcie bo warto.

piątek, 28 lipca 2006

Cyklo Zen

Napadła mnie nagła chęć wyjechania żeby oderwać sie choć na chwile. Batonik „Bounty” bidon wody (aluminiowy to był dobry zakup w końcu woda po 2h smakuje jak woda), iPodzik i jazda. Zaczynamy: bzów, oleska wiadukt, katowicka, 1-Maja, wiadukt na struga, struga (5 lat z życia – Technikum Gospodarki Wodnej, specjalność Ochrona Wód – a skończyłem jako programista PHP i Webmaster ;)), teraz stare znajome skróty wzdłuż Odry i siup pod gore na komionke koło starej chyba cementowni (na Jana z Jemielniccy – ta nazwa zawsze mnie powala, miałem tam praktyki, byłem „chemikiem” a praktyka polegała na „lataniu” z pilnikiem..... oj działo się, działo. A na kamionce faktycznie są glooooony, ale ogólnie fajnie wygląda. Większa niż Sylezja), wzdłuż kamionki i później to juz „opcja na hiphopowca a później w lewo” czyli nie wiadomo gdzie ale zawsze do przodu :) jadę, jadę ..... o! Proszę Grudzice no to w lewo , wiadukt, armii krajowej, dworzec PKP, krakowska, rynek (Tyskie w ogródku), rondo, cementowa (!!! 41km/h co jest!!?? aaaa już jasne „Wet Send” RHChP, tiaaaaa to daje powera), harcerska (ostro pod górę), w lewo w kierunku sylezji i potem w prawo na polna drogę „AT” skok ze stopnia, pizzeria Ali baba i oleska, wiadukt, nysy łużyckiej, w prawo – luboszycka, wiadukt i chabry.... ale to nie koniec bo ja jutro śniadanie za „plastik” zjem ale myszon potrzebuje gotówki – no to do bankomatu na zwm, bankomat, wodociągowa, obok basenu, plac róż, bzów i domek. I jakby nie było 28 km zrobione.
I tak powstał „wspaniały” wpis w stylu Mirona Białoszewskiego tylko że nie warszawa, ale opole ;) Teraz kąpiel + okocim palone, książeczka i lulu a co?! Raz mogę iść przed 1:00
Ale tak naprawdę wcale nie jest mi wesoło :(

czwartek, 27 lipca 2006

H2O

Ja wiem, że są reklamy dobre, b. dobre, lubię reklamy, ale ta mnie powaliła :)


I w klimacie żeby było super zdjęcia podwodne, ale nie rybek...

Więcej znajdziecie tu...

Posłuchajcie...

Uwaga na szczękę :)


... Ona ma 11 lat :)

środa, 26 lipca 2006

Politycznie musi być ;)

A jak!? :) Jaki to Polak co nie prawi o polityce, choć mi po wkroczeniu PiS na arenę odechciało się całkowicie politykowanie bo.... i tak nie ma sensu :) Ale filmiki można oglądnąć:





A jak polityka to Polska ja Polska to upały a jak upały to pogoda a jak... dwa super zdjęcia z tym związane. I już mi odpadło tworzenie dodatkowego wpisu. Polak potrafi... dziś jakoś tak patriotycznie się zrobiło hehehe ;)

To są orginalne zdjęcia i Pohotoshop tutaj nie gościł, piszę zwłaszcza o tym piorunie ;)

iPod

A oto moja nowa zabaweczka :) iPod Video 30GB (bieżąca generacja ipodów tzw. G5)

Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczony. Miałem w ręku kiedyś G4 3mana i wtedy zrozumiałem czemu iPod to iPod - wizualnie to prawdziwe cudo :) Ale wygląd mojejego G5 jeszcze bardziej powala :) Az chce sie to trzymac w reku :D Mam wersje białą, chciałem czarnego ale akurat nie było w tak konkurencyjnej cenie (kupiłem na Allegro), ale teraz nie żałuję - biały to jednak biały... klasyka smaku ;)
Oprócz słuchania muzyki i można na nim przeglądac zdjęcia i oglądac pliki video. Możemy tez zdjęcia i filmy ogladac na TV po podłączeniu ipoda. Do sprzetu HiFi jak najbardziej tez możemy go podłączyc :)
Ale oczywiście iPod to muzyka. Na 30GB naprawdę mozna sporo zmieścić. Moja kolekcja zajmuje 19GB, a jest 3664 utwory i wg. iTunes (soft do zarządzani plikami miedzy komputerem a iPodem) jest to 10 dni (10 x 24h) słuchania, oczywiście bez powtórzeń ;)
Stałem sie więc elementetm społeczności "białych słuchawek" :)

niedziela, 23 lipca 2006

Parkour - bo dawno nie było

Dziś coś za wschodniej granicy, ale... klasa światowa!

środa, 19 lipca 2006

Renaissance

O żesz! Szukając info o Spidermanie trafiłem chyba na trailera SUPER filmiku. Animacja powala, a czarno-biała kreska zniewala ;) Premiera: 22.09.2006

"In 2054, Paris is a labyrinth where all movement is monitored and recorded. Casting a shadow over everything is the city’s largest company, Avalon, which insinuates itself into every aspect of contemporary life to sell its primary export - youth and beauty. In this world of stark contrasts and rigid laws the populace is kept in line and accounted for."

Spiderman 3

Jak nie lubię Pajączka w wersji filmowej tak 3 część zapowiada się ciekawie. Tym razem będzie w koncu symbiot.... Do premiery torchę czasu mamy (04.05.2007) alejużterazzobaczcie sobie teasera na oficjalnej stronie (tapetka też jest fajna).

Pomóż przygarnąć liska!

"Mozilla po raz trzeci próbuje w oryginalny sposób dotrzeć do potencjalnych użytkowników, a zarazem podziękować obecnym. 15 lipca, w trzecią rocznicę powstania fundacji, została uruchomiona akcja promocyjna pod hasłem "Światowy Dzień Firefoksa".

Zasady są proste. Jeśli w ciągu dwóch miesięcy trwania tego "dnia" (czyli do 15 września b.r.) nakłoni się posiadacza innej przeglądarki do pobrania właśnie Firefoksa, to imiona lub ksywki obu tych osób trafią na elektroniczną "ścianę przyjaciół Firefoksa" w siedzibie Fundacji Mozilla w Mountain View oraz na stronę Firefoksa 2. "
Tylko, że ja nie znam nikogo bez Firefoksa... :}

wtorek, 11 lipca 2006

Po czym poznać, że nie jesteś już studentem?

1. Teraz o 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spac
2. W lodowce trzymasz wiecej jedzenia niz picia.
3. Nie zglaszasz sie juz do testow nowych lekow na ochotnika
4. Znasz kazdego ze spiacych w twoim domu.
5. Nie dostajesz juz listow z pogrozkami z banku
6. Nosisz ze soba parasol.
7. Siedmiodniowe popijawy sie juz nie zdarzaja.
8. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciolmi
9. W domu działa ogrzewanie.
10. Twoi przyjaciele zawieraja związki malzenskie i rozwodza sie,zamiast sie po prostu spotykac i rozstawac.
11. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26.
12. Dzinsy i pulower nie sa już eleganckim strojem.
13. Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki.
14. Wstajesz rano z lozka nawet, jesli pada.
15. Nie masz pojecia, o ktorej zamykaja najblizsza budke z hamburgerami.
16. Ubezpieczenie samochodu jest coraz tansze, a koszty utrzymania coraz wyzsze.
17. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodowki na pozniej.
18. Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.
19. Nienawidzisz "cholernych studentow-pasozytów".
20. Nie potrafisz juz przekonac mieszkajacych z Toba do "picia az do rana".
21. Zawsze wiesz, gdzie jestes, gdy się budzisz.
22. Nie zdarzaja Ci się juz drzemki od południa do 18.
23. Ogien w kuchni nie jest juz powodem do dobrej zabawy.
24. Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe.
25. Sniadania jesz w porze sniadania.
26. Lista zakupow jest dluzsza niż zupka z kubka i szesciopak piwa.
27. Zamiast mowić "Juz nigdy tyle nie wypije" mowisz "Nie potrafie juz pic tyle, co kiedys".
28. Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykła praca.
29. Nie eksperymentujesz juz z zakazanymi substancjami.
30. Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic!

niedziela, 2 lipca 2006

Google Labs: Picasaweb

Po testowaniu Google Spreadsheets (kolejny "ofisowy" produkt G. Na naszych oczach rodzi sie Google Office - brakuje jeszcze tylko czegoś do baz i do prezentacji ;) ) przyszedł czas na Google Picasaweb. Jeżeli ktoś używa Picasa do zarządzania zdjęciami na swoim kompie to teraz do wszystkich funkcji tego świetnego programu może dołożyć jeszcze publikowanie zdję w webgalerii prowadzonej rzecz jasna przez Google. Wersja darmowa posiada tylko 250MB miejsca na nasze zdjęcia. Zarządzanie jest intuicyjne i nikomu nie powinno sprawić kłopotu. AJAX rządzi ;)
oczywiście zdjęciami możemy "dzielić" sie z innymi i tak tez zrobiłem :)

Czy piekło jest egzotermalne?

Ktoś mi to przysłał.

Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale chemii NUI Maynooth
(National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie.

Pytanie:
Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje ciepło)? Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w stałej temperaturze masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia.

Jeden ze studentów napisał tak:
Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która piekło opuszcza.
Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają. Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii.
Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie dusze idą do
piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie.
Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła.
Ponieważ wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly stałe, to istnieją dwie możliwości:

1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło się rozpadnie.

2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło zamarznie.

Która z tych możliwości jest bardziej realna?
Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie: "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God".

Ten student otrzymał ocenę "bardzo dobry".