poniedziałek, 31 lipca 2006

Ścinki umysłowe

Nie czytajcie tego...
Kiedyś 3NL miał podtytuł „Kto może ten pisze, kto czyta tego wina” teraz już niestety ciężko napisać coś osobistego raz że niektórych rani co mowię, innych denerwuje a po drugie zaglądają tu dzieci (link z bloga Nanci). Zresztą i tak chyba szkoda... dzis włóczyłem sie po mieście by w koncu zorientować się że chodzę bez celu bo zapomniałem po co właściwie poszedłem dla zasady wstąpiłem więc tylko do empiku (tak książka...) .

Denerwuje mnie już to lato. Pierwsze lato którego mam dosyć... ok miałem nic nie pisać, ciężko.

Czy to jakieś fatum? W tym miesiącu spadły na mnie jakieś dodatkowe opłaty, przesyłka z allegro nie doszła, urlopu chyba nie będzie jak chciałem, błędy w projekcie i ogólnie stan ducha w stylu „rozdziobią cię kruki i wrony”. Co jest?! Ile jeszcze prób?

Nie, nie użalam się nad sobą ja z tym musze żyć więc użalać sie nie mogę bo to i tak nic nie da.... nie robie tego dla efektu "litości", pisze bo tak mi sie podoba. Mógłbym więcej ale jak już wiecie nie moge.

Dziś zestaw standardowy: zupa, praca i kąpiel. Ech.... życie bogate w przeżycia nie ma co ;)

Idę.