środa, 30 sierpnia 2006

:(

No i jestem chory. Skonczył sie urlop (wtorek) i od razu w padłem objecia jakiegos pewnie wirusa. Po urlopie nie czuje sie wypoczety bo jka sie gdzies nie wyjedzie to nie stety odpoczynku nie ma. trzeba sie totalnie oderwać od codziennego zycia żeby choc troche odpocząć. Teraz mam goraczkę, dreszcze i totalne zniecheceni z bólmi kości w tle. niestety nie ma liczyc co na chorobowe bo zarówno w jedenj jak i w drugiej paracy maskara (jak zobaczyłem taski na poniedziałek to padłem z wrażenia :/).jak tylko powrócę z "Ch" to porobię i nadrobię wpisy do bloga. Bedzie troche o nowych książkach. Od października (09) zaczybak kurs angielskiego - boje sie :} juz nie pamiętam jak to jest byc "uczniem"... no zobaczymy, ale chce w koncu mówic po angielsku i pisać a nie tylko czytać manuale ;)
No to wracam do dreszczy i do pracy. Zrobię sobie "petardę" (herbata, cytryna, sok malinowy lub miód oraz... amol; pijemy na gorąco) - własny patent, który przeważnie pomaga ;)

poniedziałek, 28 sierpnia 2006

I Am Not A Terrorist

Hit na każde lotnisko i nie tylko:I Am Not A Terrorist

środa, 16 sierpnia 2006

Lato powraca

Po tygodniu jesiennej pogody chyba lato powraca. Ale zobaczcie jeszcze takie zdjęcia (te kolory!) i pomyślcie, że to nas czeka już niedługo... żeby chociaż tak to wyglądało... ech czemu lato nie trwa w Polsce cały rok :) Zdjęcia nie są przerobione wiec podziwiajmy wspaniałe obrazy prosto z Dani:


Tutaj sa większe wersje: [1] [2]

wtorek, 1 sierpnia 2006

Moja

Wtorek. W pracy jest jeszcze jakoś do zniesienia choć czasami uderza we mnie fala i wtedy wysiadam. Teraz zaczyna sie normalny dzień taki sam jak inne obecnie przeszłe i przyszłe. Nic chyba w sumie wesołego. Z Babcia nie jest dobrze :( Traci wzrok w jednym oku i teraz trzeb juz sie skupić na ratowaniu drugiego :((( Mam nadzieje że to pierwsze nie jest jeszcze stracone. Może preparaty i witaminy pomogą. W czwartek kolejna wizyta. Jak teraz na nią patrze to widze że jest taka krucha... ma nadzieje że wszystko będzie dobrze.

Tracę juz siły. Dziś jeszcze doszło jakieś boleści chyba brzucha lub żołądka. Sypie się :} Spraw urlopu sie chyba wyjaśniła: do końca tygodnia przyjdzie program festiwalu, który mam umieścić w sieci, ale nie wiadomo kiedy. Tylko że że przeniesieni tego do htmla traw z 3-4 dni (z poprawkami). Więc jak przyjdzie w piątek... papa pierwszy terminie :/

Straciłem dar porozumiewania się z bliskimi osobami. Zawsze myślałem że to się nie stanie, a jednak... To jest chyba jednak moja wina. Przypomniało mi sie że kiedyś często mi powtarzano będzie mi ciężko w życiu z moim charakterem... i chyba mieli racje.

Jadę zawieźć klucze na działkę do mamy, nie chce mi się bo mam dużo roboty i w dodatku jestem zmęczony i chętni bym sie wykąpał (namiastka azylu: wanna, gorąca woda).

Ok jade.

Księga pięciu kręgów

I powiedzcie, że jak juz zacznie się sypać to później nie działa to juz jak magnes... wieczorem sie dowiedziałem, że Babci odkleja się siatkówka :( Jutro będę wiedział więcej jak wróci od okulisty. Trzymam kciuki... nawet nie patrzę na ten temat do google...

Jestem juz zmęczony widzę po swojej wydajności i samych „chęciach” do wszystkiego. Urlopu! Jutro będę sie starał przynajmniej ustalić jakiś termin w pracy. Może uda sie dwa ostatnie tygodnie sierpnia, od 07.08 nawet nie liczę :/

Robota na dziś skończona, nie było nawet tak dużo. Ale jutro juz zaczną się schody, nowe modułu i możliwości silnika (hardcorowe implementacje rabatów), boję sie... ;}

Dzisiaj taka myśl na temat wszystkiego rodzaju przypowieści, sentencji, cytatom, które maja nam pomóc w życiu, jakie można wyczytać lub usłyszeć. A czemu? Bo chciałem sobie kupić książkę Miyamoto Musashi „Księga pięciu kręgów„. Czekałem na nią(!), ale jak miałem ją już w reku to sobie pomyślałem: „Po co”? Powiedzcie kto myśli sobie jak mu jest źle, że:


Umarłem, ale powstałem. Stoję we własnej krwi, Zastygłej jak styczniowe kałuże, Choć martwy to jednak jestem! Umarły wśród żywych Cieni...”*
albo:

Trzeba kochać życie nawet jako to życie nie kocha nas...”*

albo:

W życiu jesteśmy żołnierzami. Żołnierz żyje by walczyć, a walczy by zwyciężać”*

No fajnie. Tylko, że to jest ok jak wszystko dzieje sie po naszej myśli jak wszystko sie układa. Wtedy takie mądre treści wydaja nam się bardzo „życiowe”. Jak już coś się stanie to wszystko mamy w... głębokim poszanowaniu. Tak więc odłożyłem „Księgę...” na półkę i wyszedłem. Żeby się nie poddawać to ja wiem i staram sie. Czasami lepiej, a czasami gorzej... teraz chyba gorzej :}

Mam nadzieję, że nikogo nie męczę swoim pisaniem. Niektórych pewnie śmieszę, ale ja lubię mówić, nie wiem czy mądrze, ale lubię. Pisanie to taka namiastka. Chyba mogę...

To co? Trzeba się zwijać. Po przegrywać prace na serwery do testowania, pozbierać w jedno miejsce wszystkie klamoty na jutro do zabrania (żeby nie latać rano i sie nie spóźnić), nastawić zegarem, umyć zęby i wyro. Do jutra... a nie do dziś :/ No i na koniec rozbolała mnie głowa... moja teoria „Magnesu nieszczęść” ma jednak sens.


* To nie pochodzi z "Księgi pięciu kręgów"!

================

Może ktoś sie jednak skusi (ja pewnie i tak to kiedys kupie):

Thomas Cleary, Miyamoto Musashi "Księga pięciu kręgów"
"Japońskie sztuki walki pomagały wojownikom zwyciężać Dziś pomogą i Tobie.
Opanuj tajniki walki i zwyciężania. Poznaj sposób działania przeciwnika. Odnajdź harmonię i rytm we wszystkim, co robisz.
Sztuka walki mieczem to droga do doskonałości -- umiejętność znalezienia rytmu, zharmonizowania umysłu i ciała. Samuraje doskonalili ją przez całe życie. Jeden z największych wojowników w historii Japonii -- autor tej książki, Miyamoto Musashi -- nigdy nie twierdził, że jest mistrzem. Musashi -- wojownik, ronin, poeta i nauczyciel sztuki walki -- spisał swoje nauki w "Księdze pięciu kręgów". Pięć kręgów to uniwersalne prawdy, które znajdują zastosowanie nie tylko na polu bitwy i w pojedynkach, ale także w życiu, pracy i relacjach międzyludzkich.

Sztuka walki i sztuka życia opierają się na harmonii i rytmie, który trzeba umieć znaleźć we wszystkim, co robimy. Droga do zwycięstwa to sztuka odnalezienia rytmu przeciwnika i zachowania wewnętrznego spokoju podczas walki. Jak bardzo te zasady przypominają zasady, które opanowujemy, poznając sztukę negocjacji, zarządzania i komunikacji z innymi ludźmi?"