sobota, 15 grudnia 2007

Retrospekcja białego muchomora

No tak nie pisałem przyznaję się bez bicia, ale... nie miałem już siły, czasu, chęci chyba też choć w głowie zawsze jakiś tam wpis łopotał, ale...
Przez ostatni ponad tydzień praca zżerała mnie prawie całkowicie tak się pechowo złożyło, że przygotowania do deadlines w dwóch firmach nałożyły się. W piątek skończyłem kolejną wersje wdrożeniową oprogramowania sklepu a na wtorek musi być drugi projekt... władze cisną :|
Statystyki: sen średnio 3,5h/24h, jedna książka skończona, druga zaczęta i kilka zakupionych, udało mi się tylko pograć chwilkę i dokończyć jedną misje w W40K (wczoraj w ramach nagrody :), zawitał już wredna zima... cierpię z powodu zimna i braku światła; na wampira raczej się więc nie nadaję chyba :}.
O! odebrałem nowy dowód osobisty i jestem szczerze zaskoczony organizacją i obsługa Urzędu Miasta, pozytywnie oczywiście. Wszystko sprawnie i szybko.

Mhh chyba faktycznie pisać lepiej na bieżąco bo potem nie można sobie wszystkiego przypomnieć, a może to wina wyprania mózgu? Wczoraj jak się kładłem to czułem sie normalnie już tak padnięty, że wszytko było mi obojętne i dłuuuugo musiałem zastanawiać się co i po co i na co? Totalnie wypranie z celów - uczucie straszne!