sobota, 24 listopada 2007

Biję się w pierś... "lekutkko" ;)

Oj dawno nic nie było więc pora nadrobić straty i zapełnić trochę sieć moimi wymysłami-wpisami. Chciałem wszystko wrzucić do jednego wora, ale jednak to rozbiję żeby było ładnie, zgrabnie i przejrzyście ;)
Za oknem już niestety czuć po miału oddech zimy na karku pomimo dwóch ciepłych dni. Smutne, ale prawdziwe. Niestety nie udało mi się przyłapać fotograficznie Pani Jesieni więc nie mam żadnego ładnego zdjęcia PZJ (Polskiej Złotej Jesieni), a szkoda bo czasami widziałem baaardzo ładne ujęcia :} Za to zasmakowałem w zdjęciach nocnych (dla chętnych) i pewnie wybiorę się jeszcze na jakieś. Mam kilka pomysłów ;)

Jestem na końcówce 2-tyg urlopu. Czy wypocząłem? Średnio :|

Zabieram sie chyba do pierwszego egzaminu (z certyfikatem) z angielskiego. Wymyśliłem to sobie w ramach: obrany i widoczny cel łatwiej zrealizować ;) Zobaczymy co z tego będzie.