czwartek, 20 października 2005

Kłody pod nogi

Jestem głodny, a nie mam co zjeść :} W pudełku ostatnie dwie łyżki otrębów właśnie wessssałem i pustki! I jak tu dbać o swoją szczupłą i umieńśnioną sylwetkę???? hehehehehe :D
A zima się zbliża i opona możę się powiekszyć zwłąszcza, że rowerku nie będzie (chlip chlip) i nad sala na siatę wiszą czarne chmury :/ Ale i tak jestem z siebie dumny bo nie skusilem sie na czekoladkę!!! Wszystko wg zasady mojej siostry (Joli dla odmiany ;)): słodycze tylko w weekend.
A ona szkieletorem to jest :) Czy to na pewno moja siostra? sesesesese ;)
Od listopada siłownia wiec moze będzie lepiej. Najgorzej to teraz wpaśc w ramy treningów ale jestem dobrej mysli i latem młody bóg znow wejdzie na salony, boszsze ale ja durny jestem :D
Pa wracam do roboty, kolejna funkcja macha do mnie z jEdita (miedzy nami: tej to ja nie lubie, ale szaa ;)). Na galerę marsz!