Miała być zupa fasolowa, ale wg zasady Wu Wei powstanie dziś na obiad coś zupelnie innego, a mianowicie: fasolka po brytońsku albo raczej "Fasolka Wu Wei". Zaczynam się juz chyba przyzwyczajać do 3h snu :) Dziś nawet obudziłem się chyba o 6.55? Rekord jak nic. Martwi mnie tylko jak już nie będzie można jezdzić na rowerze to kiedy będę musiał wstawać? :/ A jka jeszcze będzie snieg to już wogóle porażka. A przypominam, że takie coś już niedługozagości na naszych talerzach :) I tym "optymistycznym" akcentem koncze :|