28 utworow, ktore potwierdzaja klase Papryczek. Nie jest to moze juz plyta tak ostra jak jak ich "sztandar" - Blood Sugar Sex Magik i blizej tu do Californication (By the Way zabardzo nie sluchalem), ale dla mnie to naprawde kawal pozadnej muzyki. Po pierwszym sluchaniu juz wiem co bedzie dzis lecialo w pracy :)
Oczywiscie nie zabrakło funku, no bo jak RHCP bez funku i basiku Flea (w roku 1996 uznany za najlepszego basiste swiata). Ok, slucham i pracuje dalej. Jeszcze godzinka sluchania ;)