Malaria wróciła... znowu gorączka i znowu brak innych objawów jakieś choroby. Wieczorem dreszcze i łeb pękający a przy tym gorąca i jak tu pracować? Wykąpałem się i do łóżeczka, budzik na 2.00. Wstałem i pracuje. Jest ok i czuje się normalnie. Czy takie objawy "malaryczne" to może być wina zmęczenia? Nie wiem.
Dzisiaj rozbroiły mnie dwa newsy z naszej śmiesznej RP: "Zbawiciel Polski" Rydzyk zakłada szkołę w której będą się mogli szkolić np. webmasterzy... przy podaniu trzeb mieć oprócz normalnych dokumentów opinie proboszcza :D A drugie to projekt naszych rządzących aby fundować rodzina wielodzietnym (idealna rodzina polska to 2 + 4 :} darmowe wejściówki do kina, teatru, na basen... albo dawać im 1000 zł miesięcznie na ten cel. Brawo! Komu jeszcze dacie moje/nasze pieniądze?
Jedna z obecnych firm w których pracuje przestaje mi się podobać... jakoś rozczarowuje mnie powoli sposób pracy i ludzie. Powoli przestaje się utożsamiać z nią. Skupiłem się tylko na pracy na własnym "poletku". Może to minie, ale na razie widze to szaro...
Jak miałem gorączkę to już chciałem pisać post pożegnalny, ale chyba bym się z tym pośpieszył. Nie może być widać za łatwo i wciąż trzeba żyć. Cześć.