Oczy pełne szkła
- Angielski - uwielbiam! Nie żałuje, że zapisałem się na kurs. Na pewno idę na następny poziom. Super uczucie jak możesz już swoje myśli powiedzieć po angielsku. Jasne że trochę kaleczę (przyimki... ale już gramatyka poszła w ruch ;) ale i tak jestem zadowolony. Gdyby można było spędzić więcej czasu (praca, a jak nie ma pracy to brak chęci ze zmęczenia) na nauce to faktycznie po pierwszym roku mówi się po angielsku.
- Nastrój - zmienny, bywało lepiej.
- Orange - podobnie jak z pracą - rozczarowanie (!). Oby wytrzymać do moja/czerwca i żegnamy się w podskokach. Pewnie PLUS.
- Pieniądze - opary na kącie... (Orange postanowiło samodzielnie zmienić termin płacenia rachunków, to nic że masz wszystko poustawiane w wydatkach...). Czyszczenie rezerw żywieniowych w domu ;)
- Pogoda - ja chcę lata, słońca, ciepła!
- Praca - szkoda gadać, a na pewno o jednaj z nich. 13-nastki spóźnione (łaskę robią... :/), ludzie ... :(, pracy będzie więcej... super. Rozczarowanie. Powoli już mi się przestaje chcieć (to już o dwóch etatach, ogólnie). Czuję się nie doceniany i nie wydaje mi się, że jestem zarozumiały jak pewnie niektórzy sądzą w tym temacie. Ogólnie pewni jestem, ale co z tego? ;)
- Remont - w pracy - zakończony ufff! Jeszcze tylko krzesełka w piątek i pokój będzie skończony całkowicie. Wygląda naprawdę fajnie. W końcu nasz cały kompleks nie wygląda jak nora w porównaniu z innymi pokojami.
- Sen - od soboty ok 16h ;}
- Szynszyla - bestia zdziczała na maksa... pewnie zagryzie mnie we śnie przy biurku.
- Travian - sukces pewnie jest. Miejsce 21 na 23 500 graczy. Chcę wejść do pierwszej 15 (czekam na możliwość założenia 4 wioski) i kończę. Propozycje wstąpienia do jakiegoś Sojuszu wciąż nadchodzą (napisał nawet najlepszy z nich, "numero uno" w rankingu), ale ja konsekwentnie odmawiam, chcę zrobić coś sam bez wsparcia innych ;) Poznałem kilku fajnych ludzi dzięki wewnętrznej korespondencji. To jest właśnei największy urok gier on-line.
