Jako reakcja na rozmowy jakie prowadziliśmy sobie na Pikniku PO (święto mojej "fabryki") zakupiłem sobie najnowsze wydanie (2007) tej "biblii" historii Polski, czyli "Boże Igrzysko" Normana Daviesa.Moje stare wydanie chyba z 1990 niestety po pożyczeniu już do mnie nie wróciło (jak i 6 tomów Historii Polski) więc teraz mam prawie 1300 stron obowiązkowej lektury każdego Polaka. W porównaniu z tym co miałem to obecne wydanie jest poszerzone o czasy najnowsze (do 2000 r.).
Już zabrałem sie do ponownego czytania. Jedyne wady to gabaryty... nie można tego zabrać do wanny ;)