W momencie "przesunięcia" wspomnianej już kiedyś "strefy czasowej" wynikają jak zauważyłem pewne komplikacje. Jak sie budzisz to pierwsze co się myśli to "Co to jest? Rano w nocy? Zawaliłem Całą noc? Już do pracy?" Bo nie wiadomo teraz w okresie zimowym jak odróżnić 21:00 od 6:00 - za oknem identycznie ciemno. Uczucie nie zapomniane :}
"Na wąskiej , skąpanej w blasku księżyca drodze pojawili sie znikąd dwaj mężczyźni. Przez chwilę stali nieruchomo, celując do siebie różdżkami [...]" - ostatni/7 tom Harrego Pottera tak sie zaczyna i aż żal, że to nie wakacyjny urlop; siedzisz i tylko sobie czytasz :) A tak trzeba wykradać czas na czytanie ale jestem w tym dobry chyba ;)
Przez weekend pozwoliłem sobie na odpalenie na chwilkę drugiego dodatku do Warhammera 40K (Dark Crusade) i po raz kolejny okazało się, że "nie możliwe jest możliwe" - gra dostała kolejne smaczki! Rewelacja.
Znalazłem sposób na słodycze i "inne chipsy" - kupiłem wagę. Spożycie wyżej wymienionych produktów drastycznie spadła do zera... normalnie czary ;) Ale z okazji Tłustego Czwartku dam sobie carte blanche.