Postanowiłem kupić w końcu w tym roku jakieś pierwsze ziemniaki... bo przecież wypada ;) Ugotowałem zjadłem i kiedy resztę wkładałem do lodówki moje oko spoczęło na mikrofalówce... mikrofalówka - ziemniaki - mikrofalówka - ziemniaki... oko skakało sobie i już pomysł w głowie się zrodził i dawaj ziemniaki do mikrofalówki. Co z tego wyszło? Jak dla mnie epokowe odkrycie już nie gotuje ziemniaków w wodzie! Teraz umyte ziemniaczki w łupinkach ("mundurkach") kładę na talerzu (muszą leżeć w jednaj warstwie, nie np. w misce), nastawiam max. temperaturę (u mnie 800W) i 7 minut "gotowania" i już. Ziemniaki mięciutkie, nie wygotowane w ciągu kilku minut bez zalewania gorąca woda i czekania.
niedziela, 31 sierpnia 2008
Gotujemy ziemniaki
Postanowiłem kupić w końcu w tym roku jakieś pierwsze ziemniaki... bo przecież wypada ;) Ugotowałem zjadłem i kiedy resztę wkładałem do lodówki moje oko spoczęło na mikrofalówce... mikrofalówka - ziemniaki - mikrofalówka - ziemniaki... oko skakało sobie i już pomysł w głowie się zrodził i dawaj ziemniaki do mikrofalówki. Co z tego wyszło? Jak dla mnie epokowe odkrycie już nie gotuje ziemniaków w wodzie! Teraz umyte ziemniaczki w łupinkach ("mundurkach") kładę na talerzu (muszą leżeć w jednaj warstwie, nie np. w misce), nastawiam max. temperaturę (u mnie 800W) i 7 minut "gotowania" i już. Ziemniaki mięciutkie, nie wygotowane w ciągu kilku minut bez zalewania gorąca woda i czekania.