poniedziałek, 17 listopada 2008

Z biblioteczki kota Maurycego

"Noc blizn", Alan Campbell - Od stu pokoleń miasto Deepgate wisi na gigantycznych łańcuchach nad bezdenną przepaścią. W nieprzeniknionej ciemności w dole rezyduje martwy bóg Ulcis, "zbieracz dusz", wraz z armią duchów. [...] W samym centrum miasta wznosi się Świątynia, a w jednej z jej niszczejących iglic mieszka młody anioł Dill, ostatni z rodu. Potomek bohaterskich wojskowych archontów, który sam ledwo potrafi władać wielkim mieczem odziedziczonym po przodkach; - Zaczyna się trochę "mozolnie", ale potem nabiera tempa i już idzie gładko. Chyba spokojnie może być druga część. (4/5)

"Mroczny Zbawiciel, tom 1", Miroslav Žamboch -"Przykazanie pierwsze i jedyne – zabij każdego, kto chce zabić ciebie. Dla niego nie ma świętości. Nie ma wroga któremu nie można stawić czoła. To R.C. - egzemplarz wyjątkowo mroczny. Deus ex machina. Potomek sztucznej inteligencji. Pozszywaniec z mechanicznym okiem. Ostatni sprawiedliwy. Bezwzględny likwidator upiorów i demoniej hołoty. Zawsze w towarzystwie miotacza granatów, półautomatycznej ex-śrutówki, gadającej kobyły i innych morderczych zabawek.
Podrzyna gardła, rąbie głowy, gruchocze kręgosłupy. Z nonszalancją włożyłby spluwę w usta samego boga - gdyby tylko sowicie mu zapłacono. O tym, że w jego głowie siedzi monstrum wie tylko on. O tym, kim jest naprawdę, wiedzą nieliczni." - Książki tego autora kupuje jak już pisałem w ciemno, nawet nie czytając "ostatniej okładki". Nigdy się nie zawiodłem i teraz również było to samo. Połączenie Koniasza, Wiedzina i Neuroshimy. Potem tylko żal że to już ostatnia kartka... (5/5)