sobota, 13 czerwca 2009

Z biblioteczki kota Maurycego

Śmierć w Breslau - Marek Krajewski - Wrocławskie klimaty. Lata 30, niemieckie nazwy (600 lat Wrocław był niemiecki?), mroczni bohaterowie nie bez skaz, ciekawa historia. Krajewskiego chyba zna już każdy i warto [4/5]




Chorągiew Michała Archanioła - Adam Przechrzta - Tutaj Przechrztę lekko poniosło chyba... połączenie Pana Samochodzika, Makłowicza z Jamsem Bondem wrzuconego w sam środek mistyczno-antyterrorystycznej przygody powoduje, że cały czas czytając stoi się trochę jakby z boku i do końca nie można się wczuć w opowiadaną historię. Nie mogę powiedzieć, że nie czyta się tego szybko i przyjemniej, ale niedosyt jest i na pewno pierwsza książka jest lepsza. Jest po prostu świetna, jak już to kiedyś pisałem [3,8/5]
Zadra (tom II) - Krzysztof Piskorski - Ciekawy alternatywny świat warty dalszego wykorzystania. A Zadra? Mhh mieszane uczucia... czyta się dobrze, ale czegoś brakuje do odczucia "niech się nie kończy". Może dobrze, że nie ma trzeciego tomu bo już w tym jakby brakowało pomysłów. Spokojnie mogła by to być jednotomowa pozycja. [3,5/5]


Gargulec - Andrew Davidson - Skusiłem się reklamą, przyznaję, ale było warto. Trzeba to przeczytać. Niby nic odkrywczego, ale podane na prawdę w porządnej jakości. troszeczkę ckliwości: tak jest poruszająca [4,5/5]



Wylęgarnia - Miroslav Žamboch - Zupełnie inny Zamboch niż do tej pory, OK może nie zupełnie inny bo klimaty fantasy jednak pozostały. Fabuła osadzona we współczesnych Czechach z bohaterka dla odmiany, a nie jak dotychczas bohaterem. Czy to jakaś moda żeby bohaterowie byli zatrudnieni na uczelni? U Przechrzty bohater też był pracownikiem naukowym ;) Pomimo ogromnego oddania dla autora za jego twórczość to jednak jestem troszkę rozczarowany. Kupię kolejny tom, ale ja chce Koniasza lub innego Mrocznego Zbawcę! [3,8/5]

Jesienne Ognie - Waleria Komarowa - Jakby tak przeszła bokiem ta książka, a szkoda bo zaskoczyła mnie i to miło. Troszeczkę mi tak przypominała Władcę Pierścieni z fabuły, ale do końca nie wiem czemu, może przez drużynę i cel? Ale nie myślcie o niej przez pryzmat Tolkiena to tylko moje skojarzenia, a przeczytać na prawdę warto [4/5]