niedziela, 9 marca 2008

Kropki czarno białe zdjęcia

Zwariowany, szybki, zajęty tydzień bez chwili potrzebnej żeby coś skrobnąć. Dwie fabryki dwa źródła pracy powodującej braki czasu potrzebnego do wytchnienia i pomyślenia o "dalej". Zresztą po co? Ten tydzień też chyba nie przyniesie nic lepszego w tym względzie.

We wtorek kupiłem nowy rower jednak nie Haro R3 z 2008r. tylko Haro R5 z roku 2007: lepszy osprzęt i jak to określił sprzedawca "rower kozak". Jednak musiałem dać za niego więcej niż za R3 (3400 a w tamtym roku kosztował 4500) lecz potencjał ma ogromny. Po pierwszych testach prawdziwy pazur pokazuje od razu na "dzikim terenie", takiego czegoś nie ma sensu kupować do jazdy po mieście.

O reszcie nie chce mi się pisać... :(