sobota, 11 października 2008

Z biblioteczki kota Maurycego

Przenajświętsza Rzeczpospolita - Jacek Piekara. "Przerażająca wizja zniszczonej i zdegenerowanej Polski przyszłości, którą rządzą katoliccy fanatycy, liberalni oszuści, wszechwładne służby specjalne i agenci obcych mocarstw. Czy los kraju zmieni odkrycie gigantycznych złóż ropy naftowej?" To już druga po Apokalipsie według Pana Jana wizja alternatywnej przyszłości (?) Polski. Wizja postapokaliptyczna. Wizja koszmarna i lepiej żeby to była tylko literatura. Ale jeżeli faktycznie popatrzymy na to co mówią lub co chcą robić niektórzy z naszej półki władzy, rozchwiani emocjonalnie, historycznie-histerycznie napompowane nacjonalizmem (mylnie przez nich nazywanym patriotyzmem) i z zapalonym krzyżem w rekach indywidua to może faktycznie to być nasza przyszłość może nie aż tak drastyczna, ale w pewnych elemnetach zgodna. Co utkwiło mi w pamięci? "Polacy umieją umierać, ale nie potrafią żyć". Jakie to prawdziwe patrząc otaczający nas czas, ludzi u władzy, naszych znajomych. Nie można iść do przodu wciąż patrząc do tyłu, na pewno się potkniesz. (4/5 - za temat)