- Panowie z Pitchfork - Kamil Gruca. Mhh jedyne wrażenie z tej książki to "po co ona była pisana?" Na prawdę nic nie wniosła, czytałem aby czytać. Pisanie 379 stron tylko po to żeby pokazać, ze się zna na nazwach części dawnych ubiorów i zbroi? Klimatu to mi raczej nie pokazał, całego brudu tamtej epoki też nie. Czytałem, żeby skończyć i się udało. Rozczarowanie :/
- Plewy na wietrze - Anna Brzezińska. Podejście jak pamiętam drugie i po raz kolejny nie udane. Czy ja już się starzeję? Jestem bardziej wybredny? Nie wiem, ale nie mogłem tego dokończyć. Może potem się rozkręca, może pisząc to robię "krzywdę" autorce... jak tak to przepraszam. Podałem się i już nie wracam. I to wydanie wydawnictwa Runa... czcionka beznadziejna, papier okrutny. Wstyd.
- Mater Terribilis - Valerio Evangelisti. Oj, tutaj pana Valerio już poniosła i to daleko. Jeżeli poprzednie tomy przygód inkwizytora Nicolasa Eymericha podobały mi się to tutaj to "bogactwo" czasu i przestrzeni dało odwrotny skutek. Czytałem bo w końcu kolejny tom czegoś co mi się podobało, ale znowu się poddałem na 10 stron przed końcem. Jak na pozycję, która ma 534 stron to trochę dziwnie brzmi, ale czytałem to tak długo i a to cały czas nie było "to" więc powiedziałem dość. Po kolejne tomy nie sięgam.
- Tunele. Głębiej (t. 2) - Gordon & Williams - Tak, w końcu jaka książka, która sprawiła radość czytania. Przyciągnęła, przykuła i ucieszyła: to nie koniec będzie jeszcze bardziej "głębiej", czyli kolejny tom. Czy to jest książka dla młodzieży? Nie wiem, może ja jestem dziwny, ale mi się podoba. Może wydawać się z opisu sztampowa i "nic nowego", ale jednak to by była pomyłka tak sądzić. Czuć klimat. Czy to nowy Harry Potter? Nie, oczywiście, że nie (tutaj okładka trochę przesadza), ale ogólnie warto przeczytać.
sobota, 26 września 2009
Z biblioteczki kota Maurycego
To trzeb w końcu nadrobić zaległości i kota posłać do roboty. Niech pisze co tam czytał, a co nie. Nie powiem, żeby było ciekawie ostatnio w czytadłach. Tylko jedna książka mnie na prawdę wciągnęła, dwie nie dokończone, zmogły mnie strasznie, jedna napisana nie wiadomo właściwie po co? Ale po kolei.


